Featured Post

People C’mon, Wherever You May Roam

C’mon people, people c’mon Walk with me together Into things unknown Into tribal sunrise hanging high above Valleys of your wisdom Mountains...

Saturday, January 17, 2026

2001/12/23 - punkt wyjścia do nowej płyty? Być może.

Upadek Tytanów

Kiedy pękną cyklopowe mury
I słońce zawiśnie nad pustą ziemią
Nie będzie ludzi którzy płaczą
Ani tych którzy się śmieją
Metaliczny pobłysk maszyn
Jeszcze chwilę pozostanie na niebie
Lecz wkrótce spadnie na dół
Wieczny pył zasnuje sklepienie

Horyzonty upadną w nicość,
Bieguny zamienią się miejscami
Pozostaną ostatnie ruiny
Które kiedyś były snami

Kiedy księgi rozpadną się w pył
Gmachy runą i przysypie je ziemia
Tylko ci którzy przetrwali
Będą mieli coś do powiedzenia
Pamiętają Złoty Wiek
I wszystkie cuda umysłu
Pamiętają jeszcze żywe słońce
Które teraz nieruchomo zawisło

To co dla mnie jest sekundą
Dla nich wiekiem zdaje się
To tylko zatrzymana klatka
Niedługo obraz poruszy się

Uruchomię maszynerię niebios
A wszystko odżyje jak Feniks
Jego pióra kryje złoty atrament
Przed ogrodem stoi wieczny obelisk

Odbudowiciel

26 tysięcy lat
Widoki które zmieniają nasz świat
Pełen cykl u świtu bram
O zachodzie wędruję sam
Liczę gwiazdy, mierzę ziemię
Niosę światło dla nowych plemion
Zbudowałem lwa i Pas Oriona
Matka Wszechrzeczy jest zaspokojona

Eony w przód, eony w tył
Zmierzam poprzez gwiezdny pył
Obrót koła początek i kres
Kres jest początkiem i on końcem jest
Słońce wschodzi tam gdzie zaszło
A zachodzi tam gdzie wzeszło
Widziałem wschód i zachód Oriona
A całe pokolenia odeszły

No comments:

Post a Comment